czwartek, 20 grudnia 2012

a może banan?

Zauważyłam, że moje kochane maleństwo nie lubi jabłek. W żadnej postaci. Nie zje tartego jabłuszka ani musu jabłkowego. Stwierdziliśmy z mężem, że trzeba coś z tym zrobić, bo przecież owoce też jeść powinien. Postanowiłam mu dodać nowy owoc do już dość bogatego menu. W najbliższym czasie mogłabym mu podać owoc dzikiej róży lub jagody. Hmm... skąd tu zimą wziąć takie owoce? W ogóle w tym okresie ciężko o owoce dla takiego maluszka (pamiętajcie, żeby nie dawać niemowlakowi cytrusów - silnie uczulają).
Producenci słoiczkowych dań po 4 miesiącu proponują podawać dziecku banana. Natomiast pediatrzy sugerują podanie go dziecku dopiero w 8 m. ż., ale nikt nie powiedział czy ma być on surowy czy gotowany. Może taki gotowany banan będzie lżejszy dla malutkiego brzuszka? Postanowiliśmy spróbować... i tak oto powstał nowy deserek - ryżowy z jabłkiem i bananem (przepis oczywiście znajdziecie na moim blogu z przepisami :))

Ignaś już od dwóch dni zajada się nowym, słodziutki deserkiem. Problemów z brzuszkiem nie zauważyliśmy. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz